Pisanie dziennika – 

rozmowa z własną duszą,

 zapisana zanim czas ją uniesie

 


Jednym z najpiękniejszych etapów mojej wewnętrznej przemiany jest ponowne pisanie dziennika. Wspominałam we wcześniejszym poście, iż pisałam pamiętniki jako nastolatka. Kiedy wkroczyłam w dorosłość postanowiłam je unicestwić, kierowana lękiem, że ktoś kiedyś je przeczyta i odkryje moje myśli i uczucia. Przez lata próbowałam do tego powrócić, czując podświadomie jak jest to dla mnie ważne. Za każdym razem słyszałam jednak z tyłu głowy nieprzyjazny głos, który mnie do tego zniechęcał, a którego ja słuchałam. 

Pamiętam, że będąc młodą dziewczyną napisałam kilkunastostronicowe opowiadanie na maszynie mojej Mamy, bo rzecz jasna nie było jeszcze wtedy komputerów. Dotyczyło ono historii miłośnej, opartej na moim osobistym zauroczeniu. Oczywiście ją również zniszczyłam. Bałam się, że ktoś to przeczyta, dowie się i ze mnie zadrwi . Nie wierzyłam w siebie, nie umiałam jeszcze słuchać swojej intuicji. Niemniej już od najmłodszych lat ciągnęło mnie do przelewania myśli na papier. To część mojej duszy, którą zgubiłam gdzieś po drodze w gonitwie życia. Odnajduję ją jednak w sobie pisząc między innymi tego bloga. W którymś dniu mojego procesu po prostu poczułam ogromną potrzebę podzielenia się swoimi myślami i uczuciami oraz nadzieję, że może dzięki temu choć troszkę uda mi się komuś pomóc. Pisanie dziennika jest dla mnie codziennym wieczornym rytuałem. Mój Mąż i Córki wiedzą, że tworzę to również dla Nich. Swoje dzienniki spisuję ręcznie, co uważam nadaje im jeszcze większą moc i wartość. Na papier przelewam wszystko co zaklęte w moje duszy, szczerze, z miłością. I już się nie obawiam, że ktoś odkryje mój wewnętrzny świat. 

Pamiętniki pisałam również mojej starszej Córce do 18 roku życia. Dostała je w prezencie kiedy osiągnęła pełnoletność. Piszę je także młodszej 16-letce. Ona również dostanie je na 18 urodziny. Są to prawdziwe skarby, dzięki którym codzienność staje się opowieścią, a chwile zyskują wieczność.


Z radością w sercu ♥

M.

Popularne posty z tego bloga