List do Duszy - sekretnego światła mojego wnętrza
Moja kochana Duszo! Moja najdroższa Przyjaciółko! Najbliższa memu sercu Istoto!
Pragnę podziękować Ci, iż przez tyle lat cierpliwie na mnie czekałaś. Pamiętasz … spotkałyśmy się już kiedyś, w moim dzieciństwie. Już wtedy szeptałaś mi delikatnie do ucha, subtelnie dawałaś znać o swojej obecności. I choć wiele razy czułam Cię obok w niemal mistyczny sposób, dałam się ponieść rzece życia, ulegając jej prądom i niebezpiecznym wirom, tracąc w tym wszystkim siebie.
A Ty czekałaś ... rok, dwa, kilkanaście, kilkadziesiąt lat na moje przebudzenie. Na moment kiedy osiągnę kres swojego emocjonalnego wyczerpania. Kiedy dojdę do ściany, mój umysł nareszcie poczuje się bezradny, a ego pęknie. Kiedy w końcu wyrzucę z siebie swój cały ból, cały żal i całe cierpienie. Podniosę się, otworzę szeroko oczy i ujrzę Ciebie na swojej jaśniejącej drodze.
A gdy to się stało poczułam jak bardzo za Tobą tęskniłam ...
Martwiłaś się o mnie przez ten cały czas. Patrzyłaś jak zmagam się z nieustannym lękiem, ale czekałaś na mnie cierpliwie. Powitałaś mnie z czułością i miłością. Teraz nareszcie jesteśmy razem, a dzięki temu nigdy już nie czuję się samotna.
Bądź przy mnie moja kochana Duszo. Pokazuj mi nadal wszystkie miejsca, które wymagają we mnie opieki. Strzeż moich myśli i snów. Prowadź mnie przez cienie i radości życia, tam gdzie potrzebuję uzdrowienia i czułości.
Z miłością ♥
Twoja M.
„Nasza kochająca dusza jest przy nas zawsze,
w każdej sekundzie każdego dnia.
Pragnie nas wspierać w ziemskiej wędrówce -
dzięki niej nigdy nie jesteśmy sami.
Wystarczy usiąść w ciszy i wytężyć słuch …”
„Dziennik radości”
Agnieszka Maciąg
